wtorek, 31 sierpnia 2010
W odzewie na apel Piotra Szeleszczuka - co możemy zrobić, żeby uratować jedyny w swoim rodzaju i jeden z najfajniejszych w koszykarskiej Polsce blog o Pogoni Ruda Śląska? Zajrzyjcie koniecznie - dowiecie się o co chodzi (w skrócie: autor jest zastraszany przez nieprzychylnego blogowym treściom kierownika Pogoni), a przy okazji przekonacie się, że nie chodzi tu o byle jaki blog. To twórczość wyjątkowa - jest w niej i pomysł, i wyjątkowa forma. Przyznam, że nie mam pomysłu, co można w tej sprawie zrobić, ale wierzę w potęgę internautów i czekam na propozycje. Wpis zaczerpnięty od Łukasza Ceglińskiego, by wspomóc kolegę z bloxa.
środa, 30 września 2009
Wzomcnieni jednym z największych zawadiaków w historii ligi, zaczynają przygotowania do nowego sezonu i tym samym obrony mistrzowskiego tytułu
Tym samym Kobe Bryant dostał nowego, boiskowego ochroniarza! Pau Gasol wraca do L.A. z kolejnym trofeum. Po tytule Mistrza NBA, dołożył tytuł Mistrza Europy. Stał on się najbardziej zapracowanym Jeziorowcem, podczas wakacji..
Swieżo upieczony małżonek - Khloe Kardashian - Lamar Odom, dzięki wieloletniemu i wielomilionowemu kontraktowi czuje się coraz pewniej w Lakers.
Ciekawe czy jednego dnia Kobe Bryant pójdzie w ślady Michaela Jordana, i postawi na baseball?
Być może sezon 2009/10 okaże się ostatnim w karierze, legendarnego Mistrza Zen - Phila Jacksona. Dobrze by było odejść w wielkim stylu mając kolejny tytuł w kieszeni!
No i gwiazda imprez spod znaku Playboya - Andrew Bynum - musi chyba więcej energii zostawiać na boisku, bo inaczej nie zaskarbi sobie sympatii Phila Jacksona!
Do rozpoczęcia nowego sezonu zostały niecałe 27 dni, --------------------------------------------------------------------------------------------------------- a wszystkim już tylko na http://enbiej.blog.interia.pl
wtorek, 29 września 2009
Na pewno kiedyś już je widzieliście! Niektóre z nich okazały się najlepszymi w danym sezonie. Część z nich stała się ikonami danych graczy. Jeden z nich decydował nawet o mistrzostwie ligi.
Niezapomniany Hakeem The Dream Olajuwon, słynny Admirał David Robinson, Zo Mourning, nawet sam Michael Jordan, Sir Charles Barkley, w końcu LaPhonso Ellis, Horace Grant czy nokautujący Manute Bol!
poniedziałek, 28 września 2009
Słaby marketing, nie do końca wypełnione hale, brak zainteresowania w mieście czy też brak informacji w goszczących miastach, na temat wielkiego wydarzenia. Takie głosy dochodziły do nas nie tylko z Polski, ale również z różnych części Europy, na temat organizacji Mistrzostw Europy koszykarzy. Teraz gościmy najlepsze w Europie siatkarki. Tuż po zakończeniu Eurobasketu miałem okazję oglądać wywiady z działaczami siatkarskiej centrali, w których zapewniano, że lekcje z zakończonej przed tygodniem imprezy zostały odrobione. Liczono również na większą popularność siatkówki w naszym kraju. Po pierwszych dniach siatkarskie Euro wcale nie prezentuje się lepiej.. Przemysław Iwańczyk pisze dziś na temat promocji imprezy w Łodzi. Osobiście miałem okazję przebywać w Łodzi podczas Eurobasketu. Z tego, co relacjonuje nam dziennikarz Gazety wiele w mieście się nie zmieniło. Pomimo dwóch z rzędu wielkich imprez w mieście, ciągle nie widać oczekiwanej, wielkiej atmosfery. Obszar wokół hali – Areny – tętni życiem tylko w porach meczu. Na dużych osiedlach czy nawet w centrum znów nie widzimy wielkich banerów reklamowych i informacji na temat wielkiej imprezy. Podobnie w następnym mieście, niedawno goszczących najlepszych koszykarzy – Bydgoszczy. O ile w Łodzi wejściówki zostały sprzedane, o tyle w Łuczniczce spokojnie można jeszcze nabyć bilety w kasie. Na mieście też nie widać wielkich oznak siatkarskiego święta. Najbardziej spragnieni widowisk sportowych wydają się być jednak kibice we Wrocławiu. Po niedawnym Eurobaskecie, przeżywający nostalgię za koszykarskim Śląskiem fani, mimo wypełnionej hali, narzekali na piknikowe podejście kibiców siatkówki. Pierwsze trzy dni Eurobasketu rozpieściły Wrocław pod względem tureckiego czy zwłaszcza litewskiego dopingu. Teraz już nie widać tak zorganizowanych grup kibiców włoskich, niemieckich (w końcu mają do nas najbliżej) czy francuskich. Po I-ej fazie Mistrzostw, z czterech grup wyłoniły się dwie, które rozegrają swoje spotkania z Łodzi i Katowicach. O ile na Górnym Śląsku nie należy się bać o wysoką frekwencję w Spodku, ze względu na występy naszych Złotek, o tyle zastanawiam się czy reprezentacje Azerbejdżanu, Turcji czy Czech (we I-ej fazie ciężko było dostrzec kibiców z tego kraju!!) przyciągną do łódzkiej Areny rzeszę swoich kibiców? Nie widać też wielkich zapowiedzi w telewizji publicznej. Transmisje przechwycił Polsat, gdzie mamy informacje na temat meczów naszych Złotek, ale poza głównym wydaniem Wiadomości, niezbyt wiele możemy usłyszeć o ME w TVP. Czyżby Polsat i TVP żyły w dwóch różnych krajach? (takie podejście chyba jest niestety tylko możliwe u nas). Podsumowując – miało to być sportowe, wrześniowe szaleństwo. O ile poziom Mistrzostw Koszykarzy czy Siatkarek jest wysoki, a obserwatorzy zagraniczni podkreślają grę na wysokim poziomie, o tyle organizatorzy i PZPS nie stanęli na wysokości zadania, promując taką imprezę.. Daleko nam pod względem marketingowym do europejskich gigantów, a może po prostu nam się nie chce? Tłumaczenie, że jest to już okres powakacyjny, a dorośli czy młodzież musieli wrócić do swoich obowiązków jakoś do mnie nie przemawia. Osobno jednak wydaje się, że popularność męskiej siatkówki jest zdecydowanie wyższa i nie tylko w naszym kraju. P.S. na koszykarską część blogu zapraszam już wyłącznie na http://enbiej.blog.interia.pl
piątek, 25 września 2009
36 lat na karku, ostatni mecz rozegrany w kadrze we wrześniu 2006 (1-3 z Finlandią). Od dwóch lat rezerwowy bramkarz Realu Madryt. Ma na koncie tytuły Mistrza Holandii i Hiszpanii. Superpuchar Holandii i Hiszpanii oraz Europy. Ponadto zdobył Puchar Ligi Angielskiej, Puchar Anglii i Tarczę Dobroczynności. Popisem jego umiejętności był zwycięski finał Ligi Mistrzów w 2005 roku.
Dziś nowy selekcjoner kadry, Stefan Majewski zaszokował opinię publiczną i przywróci do łask, w kadrze, polskiego goalkipera. Dudek tym samym dostał miejsce w kadrze kosztem Fabiańskiego, Załuski czy Boruca. Inni wybrańcy na tej pozycji to Wojciech Kowalewski i Sebstian Przyrowski. Ciekawe czym motywuje wybór Dudka, nowy selekcjoner kadry..
piątek, 18 września 2009
Niedawno obchodził 43. urodziny, a na inaugruację nowego sezonu czeka go nie lada wyróżnienie. Koszulka z jego numerem 10. na koszulce Heat zawiśnie pod kopułą American Airlines Arena. Tim Hardaway tym samym dostąpi wielkiego zaszczytu i będzie drugim graczem, w historii Heat, który dostanie takie wyróżnienie. Rozgrywający, który zyskał największą sławę w lidze dzięki plączącemu nogi obrońcy – dryblingowi (potocznie zwanemu cross-over, UTEP 2 step), będzie jednak też trzecim koszykarzem, który dostąpi tego zaszczytu w siedzibie klubu z Miami. Pierwszym graczem, z zastrzeżonym numerem Żarów, został bowiem w 2003 roku, sam Michael Jordan. Wówczas Miami zdecydowało się na tak radykalny krok, nie mając wcześniej wybitnego gracza z większymi laurami.
Tim Hardaway był od 1996 zawodnikiem Heat. Wraz z Alonzo Mourningiem, którego numer 33 zastrzeżono w ubiegłym sezonie, decydował o obliczu teamu Pata Riley'a. Niestety częste kontuzje kolan miały wpływ na jego karierę.. Największe wyróżnienia, filigranowego PG to awans do pierwszej piątki ligi, ze średnimi 20pkt, 8as w spotkaniu. Hardaway uwielbiał też rzucać za trzy punkty (203 celne próby w jednym sezonie to jego rekord). Tim to rekordzista Żarów co do asyst (1947).
czwartek, 17 września 2009
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Koledzy piszą
Kosz w polskim wydaniu
NBA po naszemu!
Prosto z USA
Radio!
Strony z Basketem
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||